2.4.12



Opowieść o porzuceniu i zostawieniu na pastwę czasu. O marzeniach, które skończyły się pokryte gruzem. O osypujących się ścianach zaufania.

8 komentarzy:

  1. to są najlepsze zdjęcia na tym blogu
    cała reszta jakby robione na sile. Tak samo wyglądają podpisy bo to jak dorabianie ideologii do nieudanych prac, co często ociera się o grafomanie
    nie pisz, ale fotografuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za opinie. każda krytyka czegoś uczy.

      mam tylko jedno pytanie, dlaczego występujesz pod szyldem "Anonimowy"? Skoro uważasz swoje słowa za prawdziwe, miej odwagę również się pod nimi podpisać. tu nikt nie każe nikogo za krytykę, jak dla mnie jest bardziej pouczająca niż pochwały.

      Usuń
  2. Nie posiadam konta tutaj. Jestem obserwatorem rzeczywistości. Lepszy "anonimowy", niż wymyślenie nazwy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.... Tak, na pewno internet pozostał dla Ciebie nieodkrytą głębią i żaden portal nie skusił Cię swoimi usługami. Nie wierze, ale to nic. Dziękuję za obserwację, rzeczywistości po przez mój blog.

      Usuń
    2. Widzę, że można tu komentować podpisując się kontem na google (pocztę mam na onecie), wordpressem i livejournal. Nie mam swojego bloga nigdzie bo nie chcę już się pokazywać.
      Mam konto na facebooku, ale zablokowane, więc to nic nie zmienia. Nie umiesz jeszcze przyjmować krytyki, bo bardzo dużo jadu jest w twojej odpowiedzi na mój komentarz. odkryłem internet już dawno, raczej staram się ograniczać go, niż zagłębiać się jeszcze bardziej.

      Usuń
    3. Nie uważam, że jad toczy się z moich wypowiedzi. Do odpowiedzi. Po prostu. Życzę kolejnych dogłębnych obserwacji, a krytykę lubię. Jak wspomniałam wcześniej - uczy. Jeśli tylko będziesz miał kolejne spostrzeżenia chętnie się z nimi zapoznam.

      Usuń
  3. Przepięknie ukazalaś Łódź : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle okien! Jakoś zawsze dobrze mi się kojarzyły - bo okna to światło, dlatego można mieć nadzieję. Choćby w ramy ktoś wetknął tekturę.

    OdpowiedzUsuń